13/01/2009 08:32 ● opinie ● autor: →makojad
Minął równiutki tydzień od Keynote. Tydzień to dla makjuzerów zainteresowanych Apple bardzo długi okres, w czasie którego czytniki RSS pękają w szwach od nowych informacji. Spójrzmy na to jednak inaczej - tydzień to czas, po którym można na zdarzenia popatrzeć z perspektywy.
Muszę przyznać, że pierwotnie nie zamierzałem komentować samego Keynote, ani co przyniosło, itd. Ale powodowany powyższą perspektywą tygodnia, dosłownie kilka własnych uwag będzie na miejscu. Tym bardziej, że, inaczej niż wielu (a może odwrotnie - tak jak niewielu, np. Mariusz Ostrowski na AppleBlog ), oceniam prezentację Apple oraz to, co przyniosła, jako pozytywne oraz jako świadectwo ciągłego rozwoju - jak się okazuje najlepszej metody na malkontentów.
I bardzo dobrze, że rozwój dotyczy Maka. Zdążyliśmy się może przyzwyczaić, że nasze komputery są dobre. Apple po raz kolejny udowadnia - można zrobić świetne oprogramowanie jeszcze lepszym. Dokładnie to uczyniono z iLife'09 oraz iWork'09. A to ważne, bo przecież chyba nie ma osoby, która by na jakimś etapie nie używała wspomnianych pakietów. Są one też aplikacjami, które sprawiają, iż Mac jest tak atrakcyjny zaraz po zakupie. Aby uśwadomić ewentualnym sceptykom oraz tym, którzy nie zdają sobie sprawy z ogromu pracy jakiej wymagają innowacje i poprawa aplikacji już doskonałych, przytoczę zdanie specjalisty od UI - "zespół projektantów niczego nie pozostawił nietkniętym" (o iWork'09).
Po Keynote wiele zmieniło się w "zagadnieniach muzycznych". Ale nie chodzi mi tylko o DRM (o tym kiedy indziej). Moją szczególną uwagę zwróciła pewna mała, ale dużo mówiąca i znacząca innowacja - lekcje gry na instrumentach w nowym GarageBand'09. Otóż chodzi o to, że Apple zdecydowało się zainwestować w uaktywnienie muzyczne użytkowników iLife. Potraktowało więc muzykę nie tylko jako miliony plików do kupienia w iTunes Store. Teraz każdy użytkownik Maka może przez zestaw prostych lekcji doświadczyć tej pozytywnej i aktywnej strony mocy muzycznej. Nawet jeśli wcześniej nie miał okazji lub nie odważył się wziąć instrumentu do ręki - Apple zachęca. :)
Zachęca zaś lekcjami udzielanymi przez... wszyscy wiecie kogo. A czy $5 to dużo czy mało? O tych i o innych aspektach muzycznych nowości GarageBand'09 pisze ciekawie Sebastian Ładyżyński - twórca muzyki i bloga applemusic.pl. Sebastian zgodził się zamieścić jeden ze swoich artykułów na przy i kawie (dzięki!), zatem zapraszam do czytania następnego wpisu...