RSS Kontakt | Aplikacje | Podcasty | Blip | Twitter | O mnie

tymczasowy makojadowy mini-blog przy i kawie

by wyświetlić wpisy wg tagów klikaj: →opinie, →porady, →komentarze, →muzyka, →informacje, →konkursy Sztuka wyboru - w prezencie z Safari 4
25/02/2009 22:08informacje autor: →makojad
Safari 4 Beta. Pierwsza od lat wersja programu pełna zasadniczych zmian. Jedni się zachwycają, inni podchodzą z rezerwą. Jedni po kilku chwilach wpadają w nieco bezkrytyczną euforię, inni badają rzecz na różne strony i nie są przekonani.
A ja? Moi czytelnicy zauważyli pewnie, że w Safari mam upodobanie. Dodam, że od dawna - pamiętam nawet jeszcze jak zagryzałem zęby przy Windows XP, gdy zastanawiałem się ze zdziwieniem: 'dlaczego nie ma Safari na Windows?' I wtedy przyszłoby mi czekać jeszcze parę lat, ale na szczęście z przeglądarką zapoznałem od tej lepszej makowej strony.
Na moją pełną recenzję poczekacie jeszcze chwilę, bo nie przywykłem wydawać kategorycznych ocen w pośpiechu. Dosłownie parę słów o zmianach z mojej perspektywy, a potem do sedna - dokonywania wyborów.

GUI

Z początku nieprzekonany do nowego GUI, po czasie zobaczyłem w nim i więcej logiki, i mniej sensu (porównując do Safari 3). Plus, jak się wydaje, zrobiono wiele (np. Top Sites), by zrzuty ekranu na stronie Apple wyglądały urokliwie i nowocześnie. I zdaje się, że dopiero to na niektórych podziałało, pomimo że Safari od lat uroku nie brakuje. A już na pewno nowoczesności, gdyż w tej przeglądarce ważna jest...

Technologia

Tutaj jedno się nie zmieniło (no, zmieniło, na jeszcze lepsze) - WebKit to cały czas najnowocześniejszy silnik wyświetlania stron internetowych. Na ten temat będę miał więcej do powiedzenia w innym terminie.

Funkcjonalność

Moi drodzy, jest granica, do której funkcjonalność przeglądarki internetowej daje satysfakcję z używania oraz ułatwia pracę, a za którą znajduje się uprzedmiotowienie tego, co można nazwać "zachłannością tysięcy plug-inów". Safari 4 wciąż mieści się naturalnie w granicach dobrego smaku i zdrowego rozsądku.

Działanie

Może jestem szczęściarzem, ale Safari 4 nie sprawiła mi jak dotąd żadnych problemów, prócz nieujętego w żadne ramy, nagłego pożerania mocy procesora w pierwszych godzinach po instalacji - ustabilizowało się.
Podzielę się jednym bardzo pozytywnym spostrzeżeniem - poprawiła się zauważalnie (nie drastycznie) płynność przewijania - czyli to w czym bryluje Mighty Mouse. Safari 4 + Mighty Mouse - moja recepta na przeglądanie stron internetowych. Polecam.

Sztuka wyboru

Co najbardziej zaimponowało mi w najnowszej propozycji Apple, to możliwość ustawienia opcji GUI tak, że nie odróżnimy Safari 4 od Safari 3. No chyba, że po efektywniejszej pracy całej aplikacji, szybkim otwieraniu stron i płynniejszym przewijaniu.
W wielu miejscach, m.in. u Bartosza Skowronka, możemy przeczytać jak dostosować Safari do własnych upodobań, w tym - jak to przekornie określił Bartosz - jak 'poprawić'. (?)

Ja nie użyję takiego zwrotu, gdyż niczego bym nie poprawiał. A mam na myśli dokładnie - nie poprawiałbym sytuacji, w której mam wybór między starym, a nowym GUI. Mogę wtedy dokonywać porównania, oceny, przyzwyczaić się, odzwyczaić się itd. A że bywa trudna owa sztuka wyboru, przygotowałem sobie i wszystkim zainteresowanym małą pomoc - aplikację, która ułatwia dokonywanie wszystkich ustawień i przywracanie dokonanych zmian w prosty sposób. Nie trzeba więc uciekać się do Terminala. Ale aplikacja umożliwa jeszcze zmianę czegoś, co uważam za jedyną grubą pomyłkę w nowej becie - kwadratowych ikonek zamknięcia na wcześniejsze, okrągłe, w stylu OS X - czyż nie wyglądają lepiej?.

Aplikacja do ściągnięcia dla chętnych. Działa na 10.3 i nowszych (+ Leo naturalnie - była testowana). Aplikacja była robiona szybko, więc nie spodziewajcie się wiele - robi to co ma robić. Na razie nie ma raportów o błędach, ale jeśli komuś wystąpi błąd, proszę o kontakt, postaram się poprawić.